Specjalizujemy się w reanimacjach zagmatwań wynikających z błędnych działań innych firm. Współpracujemy z kancelarią prawną, która wspiera nas,
w najtrudniejszych wyzwaniach, które wydają się nie mieć rozwiązania. Jednak zanim to stwierdzimy - musimy być tego pewni.
Weronika Prymas, dyrektor Działu Konsulatntów Otonet, 5 lat doświadczenia
Jeżeli szukasz firmy, która za Ciebie poprowadzi rejestrację Twojego adresu www i doradzi w jego doborze, dobrze trafiłeś - możemy to dla Ciebie zrobić.
Jeżeli chciałbyś zapytać o szczegóły, szukasz doświadczonego specjalisty, który doradzi Ci jaki adres wybrać dla Twojej firmy, zwyczajnie zadzwoń:
Pełne dane firmy - przejdź do zakładki firma »
Dział Techniczny Otonet - przejdź »
Zwróć się do nas, opisz problem - spróbujemy pomóc.
Jeżeli Twoja domena wygasła, jeżeli ktoś przejął Twoją domenę, jeżeli okazało się, że zostałeś oszukany
lub, że właścicielem Twojej domeny jest ktoś obcy,
a Ty z niej korzystasz, jak ze swojej. W takich i temu podobnych sytuacjach jesteśmy do Twojej dyspozycji i służymy swoją wiedzą oraz doświadczeniem.
Zbadamy każdą powierzoną nam sprawę.
Zarejestruj adres dla swojej strony z naszą pomocą.
Jeżeli szukasz firmy, która za Ciebie poprowadzi rejestrację Twojego adresu www, dobrze trafiłeś
- możemy to dla Ciebie zrobić. Zadzwoń do naszego konsultanta i złóż zamówienie. Nasz konsultant sprawdzi dla Ciebie dostępność upatrzonego przez Ciebie adresu, doradzi w zakresie możliwości alternatywnych
oraz poprowadzi całą procedurę rejestracji domeny.
Ponieważ, jest to adres wizerunku Twojej firmy.
Adres www, jest majątkiem firmy. Bez adresu, Twój wizerunek nie będzie istniał. Aby posiadać własną stronę, należy posiadać adres pod którym będzie ona widoczna w sieci. Trzeba go zakupić i przypisać do serwera. Właściwy adres www to fundamentalny element wizerunku Twojej firmy, nie tylko w Internecie, ale także wszędzie poza nim, a więc na wizytówkach firmowych, folderach, banerach, na samochodach służbowych i wszędzie tam, gdzie widnieje reklama Twojej firmy. Jednak, najważniejszym miejscem, w którym znajduje się adres Twojej strony www, to pamięć Twoich Klientów. O ile, na banerze i w innej reklamie możesz zamazać stary i nakleić nowy, to w tym przypadku, nie jest to takie proste do osiągnięcia.
Gdybyśmy zaczęli opisywać zależności i istotne aspekty, byłoby to sprzedawanie naszej wieloletniej wiedzy i doświadczenia. Żadna rozsądna firma nie zdobędzie się na taki krok. Dlatego, możemy jedynie napisać, że musi być on "trafiony w dziesiątkę", czytelny, przejrzysty i łatwo zapamiętywalny. Adres taki, można kupić samemu lub najlepiej zlecić jego zakup konsultantowi naszej firmy. Jeżeli szukasz adresu www, skonsultuj swoje oczekiwania z konsultantem. Konsultant doradzi oraz poprowadzi całą procedurę zakupu adresu i dalszej jego obsługi.
Nie tylko rejestrujemy domeny, ale przede wszystkim doradzamy w zakresie ich rejestracji, promocji, obsługi, aktualizacji, zabezpieczeń, cesji praw własności, zmiany danych abonenta, konfiguracji, czyli zmian parametrów, np. rekordów,
wskazań i tym podobnych.
Oczywiście, masz rację. Naszą ofertę kierujemy do tych Klientów,
którzy chcą w przemyślany sposób podejść do tematu rejestracji domeny.
Musisz pamiętać, że jak już zarejestrujesz domenę i rozpropagujesz ją w sieci, wypromujesz ją wszędzie, gdzie tylko będzie to możliwe, a po kilku latach stwierdzisz,
z jakichś względów, że nie był to najszczęśliwszy wybór. "Odkręcenie" tej sytuacji może okazać się zupełnie nieracjonalne i prawie niemożliwe. Dlatego zawsze "trąbimy", że lepiej jest myśleć przed, niż po. I tu przydaje się nasza wiedza i doświadczenie w zakresie reanimacji takich sytuacji. Bo właśnie jest to jedna z takich sytuacji, w których pomagamy.
Sprawdź, czy jesteś właścicielem swojego adresu!
Jeżeli jesteś Naszym Klientem od samego początku, możesz być pewien, że jesteś właścicielem swojej domeny. Jeżeli nie jesteś Naszym Klientem - sprawdź swój adres www. Jak zauważamy, wiele firm internetowych, zamiast rejestrować adres www na firmę, którą obsługują, rejestrują go na siebie. To bardzo niebezpieczne dla Klienta działanie,
bo jak wiadomo, nie jest On wtedy właścicielem, a więc nie może zrezygnować z usług takiej firmy, bo straci adres, który nierzadko jest już tak rozpropagowany, na szyldach, wizytówkach i pozostałych materiałach reklamowych, że aż strach pomyśleć, co by było, gdyby pod tym adresem zawisła strona, np. z informacją: "Firma zbankrutowała", "Domena na sprzedaż". A, ponieważ byliśmy już świadkami wielu takich sytuacji, zachęcamy, żeby takie rzeczy sprawdzać. Możecie Państwo tego dokonać za pośrednictwem konsultanta naszej firmy, zupełnie bezpłatnie. Wystarczy zadzwonić i zapytać - sprawdzimy i odpowiemy.
Zwracamy szczególną uwagę na aspekt tymczasowego adresu internetowego. Takim rozwiązaniem wciąż posługuje się cała rzesza firm. Brnięcie dalej, w taką nienormalność, może zaskutkować poważnymi konsekwencjami, aż do jego utraty.
Z reguły firmy internetowe oferują możliwość rejestracji niezależnego adresu www.
Jednak czasem jest inaczej. Informują Klienta, że może zaoszczędzić na stronie www, nie kupując własnego niezależnego adresu.
"Po co ma Pan płacić 100 zł abonamentu rocznie za swój adres, jak u nas ma Pan to za darmo?". Tyle że owe "to" nie jest "tym", o czym mówią. Klient otrzymuje tymczasowy roboczy adres internetowy lub po prostu zastępczy adres dla swojej strony.
Zastępczy adres, jak sama nazwa mówi, jest jedynie zastępczy i tylko tymczasowy, chociaż wiele firm korzysta z takich adresów jako swoich, umieszczając je na wizytówkach, folderach, reklamach. To krótko mówiąc - albo niewiedza, albo głupota. Zastanówmy się dlaczego?
Taki przedsiębiorca nie myśli racjonalnie lub ma niewłaściwych doradców.
Takich zdarzeń nasi konsultanci odnotowują setki rocznie. W tym roku "prostowaliśmy" ok. 10 takich przypadków Klientów, którzy zwrócili się do nas o pomoc w zakresie reanimacji takiej sytuacji. Pomimo że takie sytuacje są niespotykanie złożone, istnieje możliwość odwrócenia tego błędnego koła. Jeżeli jesteś w takiej sytuacji, skontaktuj się z naszym konsultantem i poznaj możliwości, jakie oferuje nasza firma w zakresie reanimacji takiej sytuacji.
Tego wciąż nie rozumie wielu Klientów myśląc, że jak nie ten adres, to inny.
To bardzo błędne myślenie wynikające najczęściej z nieświadomości potęgi tego majątku, gdyż nierzadko nie zdają sobie sprawy z pełnych możliwości jego zastosowania. Nasi konsultanci bardzo często uświadamiają Klientów o zyskach z posiadania majątku, jakim jest własna, niepowtarzalna i rozpoznawalna domena.
Przedstawione poniżej sytuacje są autentyczne i zostały zrelacjonowane przez konsultantów Otonet'u. Były to realne sytuacje, w których nasza firma udzielała wsparcia technicznego. Wszelkie dane personalne oraz niektóre cechy charakterystyczne, zostały celowo zmienione, ze względu na szacunek dla Naszych Klientów. Pewne niecenzuralne zwroty i słowa, zostały zastąpione eufemizmami. Historie zostały subtelnie przeredagowane, tak aby były zrozumiałe dla zwykłego odbiorcy.
Historie zostały zamieszczone, za zgodą Klientów, przy zachowaniu warunku ukrycia danych osobowych oraz "zamazania" faktów sytuacyjnych, mogących ich jednoznacznie utożsamić z zaistniałą sytuacją.
Publikujemy je, aby ukazać, do jakich absurdów, mogą doprowadzić zbyt pochopnie podjęte decyzje.
Właściciel pewnej firmy eksportowej
Mnie urzekł profesjonalizm Otonet'u i to zwłaszcza w sytuacji, w której moja firma stała nad przepaścią utraty całkowitych praw do domeny, jaką posiadaliśmy.
Nasz ówczesny serwer, zakupiony w pewnej firmie, szwankował. Niestety nie mogliśmy sobie już dłużej na to pozwolić, ponieważ zaczęliśmy robić interesy poza granicami Polski i musieliśmy mieć bezawaryjną pocztę e-mail. Ta niestety "wariowała". Raz poczta dochodziła, raz nie dochodziła. Pewne wiadomości do nas dochodziły, a pewne wcale. To było niedopuszczalne, ponieważ moglibyśmy stracić w takiej sytuacji zbyt wiele. Zgłaszaliśmy nasze awarie firmie internetowej wielokrotnie, aż w końcu przestali odbierać od nas telefony. Dla mnie takie zachowanie jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Od razu wypowiedziałem umowę świadczenia usług i poszukałem sobie innej firmy, która w założeniach miała rozpocząć mnie obsługiwać. Miała, ale nie zaczęła. :-( Twierdzili, że próbują przenieść domenę od tamtej firmy i tamta firma utrudnia tę operację. Znalazłem zatem inną firmę, która twierdziła, że: "Nie ma najmniejszego problemu", "Jesteśmy profesjonalistami", "Damy sobie radę". Czekałem zatem kilka dni i ponownie usłyszałem, że moja poprzednia firma utrudnia, że nie chcą kliknąć na jakiś link, który otrzymali. Trwało to chyba z tydzień i miarka się przebrała. Znalazłem w Google Otonet. Zadzwoniłem. Jak usłyszałem, że oni się tym zajmą i że: "Nie ma najmniejszego problemu", to nauczony poprzednimi firmami, chciałem podziękować. Jednak Pani z Otonet'u zaproponowała mi, że przyjedzie do mnie z dokumentami i przeniosą mi domenę od ręki, w przeciągu tygodnia. Pomyślałem: jakie dokumenty?
Ale, o co chodzi? Zaproponowała też, że zapłacę, po wykonanej usłudze i to mi się spodobało. Wreszcie jakaś normalna firma na poziomie. Pani przyjechała, podpisałem dokumenty, a za trzy dni domena była już przeniesiona. Byłem w szoku! Wcześniejsze firmy miałczały, mlaskały i narzekały, twierdząc, że winę ponosi moja pierwotna firma obsługująca. Otonet powiedział, że to nie ma żadnego znaczenia. Że tamta firma nie ma czego utrudniać. Byłem zdziwiony. Dla ciekawości: żadna z poprzednich firm nie dawała mi do podpisania żadnych dokumentów! Żadna nie przyjechała do mnie. Jedynym dokumentem, jaki otrzymywałem od nich, były faktury.
To żenujące. Dla ciekawości mogę powiedzieć, że pani konsultantka badając moją poprzednią sytuację doszła do ciekawych spostrzeżeń. Otóż moja pierwotna firma, w jakiej moje usługi nie działały, miała wykupione małe konto serwerowe w pewnej renomowanej, ogólnopolskiej firmie. Na tym jednym małym koncie, przewidzianym na jedną stronę www, miała "wepchniętych" kilkanaście innych stron swoich klientów. Notabene serwer, z jakiego korzystali, jak się okazało, to profesjonalny serwer, tyle, że albo moja pierwotna firma przegięła, wpychając na jedno małe konto wszystkich klientów albo zwyczajnie nie wiedzieli, co mają i jak to skonfigurować. Dlatego wszystko zamiast działać, zwyczajnie nie działało, a w tym moja poczta. Zatem, pomimo że serwer był profesjonalny, to moje usługi i tak nie działały jak powinny, bo firma nie potrafiła się nim obsługiwać. Dziś jestem w Otonecie. Mam serwer w Otonecie i wszystko działa naprawdę bezawaryjnie już ponad cztery lata. No, ale jak oni mają serwery obok nk.pl czy allegro.pl - to nic dziwnego - to musi działać.
Właścicielka pewnej firmy usługowej
z wieloletnią tradycją
Moja historia jest krótka, choć trwała długo. Miałam swoją domenę. Dawno temu zarejestrował mi ją pewien pan zakładający strony. Zawsze przysyłał mi maila z przypomnieniem, że trzeba zapłacić abonament za domenę. Ale pewnego roku nie przysłał.
Ja, oczywiście, nie pamiętałam, że w tym terminie przypada mi abonament. Nawet nie zauważyłam, że moja strona się nie wyświetla. Moja poczta działała, bo nie korzystałam z poczty we własnej domenie, tylko z mojej dawnej bezpłatnej skrzynki na pewnym portalu. Nie mogłam zatem odczuć, że coś jest nie tak jak zawsze. Nagle znajoma klientka zadzwoniła do mnie i zapytała mnie: "Pani zamknęła firmę? Bo pani strona się nie wyświetla, więc pomyślałam, że zadzwonię". Boże jak mi było wstyd. Bez skutku dzwoniłam do "pana twórcy strony", który mi robił stronę, ale ten nie odbierał telefonu. W końcu dotarłam do informacji, gdzie mieszka i pojechałam do niego do domu. Pan stwierdził, że on już nie robi stron i jak ja śmiem przychodzić do niego do domu w takiej sprawie. Wpadłam w furię, powiedziałam, że dopóki mi nie da tej faktury do opłacenia, to będę siedziała na tych schodach pod jego drzwiami. W końcu kazał mi czekać na tej klatce schodowej, zamknął drzwi i gdzieś poszedł. Po kilkunastu minutach wyszedł na klatkę i dał mi dane firmy, gdzie była utrzymywana moja domena. Jak się później okazało, ponoć sama mogłabym to sprawdzić, gdybym się znała i wiedziała jak. Ale skąd mogłam wiedzieć? Od razu pobiegłam na pocztę i opłaciłam swoją domenę, ale niestety po terminie i domenę przechwycił robot jakieś innej firmy, która zajmowała się późniejszą sprzedażą takich przechwyconych domen. Moja domena trafiła na aukcję domen za 15 tys. zł! Byłam zrozpaczona. Koleżanka, kiedy się dowiedziała, od razu poleciła mi Otonet. Mówiła, że ona ma stronę w Otonecie już siedem lat i że można im zaufać. Zajęli się sprawą i choć musiałam słono zapłacić za swoje niedopatrzenie domeny, na której bardzo mi zależało, bo była moją wizytówką przez wiele, wiele lat. Odzyskałam swoją domenę właśnie dzięki Otonetowi. Opłacało się zaufać firmie z wieloletnim doświadczeniem. Otonet wynegocjował mi cenę o połowę niższą! Do tego poprowadził całą procedurę odsprzedaży domeny i pośredniczył w tych transakcjach. Cieszę się, bo się bałam, że mogłabym przelać gdzieś pieniądze i ktoś mógłby mnie oszukać, a domeny i tak bym nie odzyskała. A tak, byłam zdecydowanie spokojniejsza - wszystkim się zajęli w Otonecie.
Oni są po prostu niesamowici. Moja dawna domena jest już z powrotem w moim posiadaniu i pod opieką Otonet'u.
Nigdy nie zrezygnuję z ich usług. Przynajmniej wiem, że skoro od siedmiu lat obsługują stronę mojej koleżanki i mają dobrą opinię to nagle nie znikną, jak mój poprzedni "pan twórca stron".